Jedna literówka.
Cały pomysł.
Zaczęło się od banalnego problemu: w gotowym PDF-ie trzeba zmienić jedno słowo. Większość narzędzi proponuje konwersję, biały prostokąt albo abonament.
Edytka ma zrobić dokładnie to, czego oczekujesz: rozpoznać dokument, pozwolić go poprawić i uczciwie powiedzieć, jaki będzie efekt.
Pięć rzeczy, których nie chcemy zgubić.
- 01
Najpierw użyteczność
Ładny interfejs ma skracać drogę do wyniku, a nie zasłaniać brak funkcji.
- 02
Prawda zamiast obietnicy
Jeżeli fontu lub struktury nie da się odtworzyć, pokażemy ograniczenie przed eksportem.
- 03
Bez zbędnych barier
Dokument możesz otworzyć i edytować bez obowiązkowego konta.
- 04
Dokument należy do Ciebie
Krótka retencja, szybkie usunięcie i brak wykorzystywania treści do innych celów.
- 05
Polski produkt od początku
Język, dokumenty, formularze i pomoc projektujemy najpierw dla polskich użytkowników.
Co już potrafi Edytka?
Silnik rozpoznaje strukturę PDF, pozwala pracować z tekstem, obrazami, stronami i podpisami, a stan sesji zachowuje automatycznie w tle.